Gdzie się nauczyć montażu?

Od czego powinienem zacząć naukę montażu?
Jaka książkę mam przeczytać?
Która szkoła jest najlepsza?
Gdzie znajdę dobre tutoriale?

Bez wstępu – idziemy do konkretów.                                            –

Po pierwsze i jedyne, powinno się według mnie zrozumieć, czym naprawdę jest montaż i oddzielić to pojęcie od nauczenia się obsługi oprogramowania do montażu.

Znajomość tego drugiego nie jest równoznaczna z faktem stania się montażystą.  Powinno się zatem rozwijać dwutorowo, zarówno pod względem obsługi oprogramowania, jak i przede wszystkim pod względem myślenia montażowego.

Dość mgliście to brzmi … “myślenie montażowe”. Może to trochę niezręczne. Myśleć jak montażysta, czyli jak?
Otóż trzeba się uczyć myśleć kategoriami języka filmu takimi jak akcja, dramaturgia, narracja, a także kategoriami emocji odczuwanych przez bohaterów, emocji wzbudzanych w widzu.
Trzeba myśleć muzyką, patrząc na obraz kategoriami rytmu i tempa.
Trzeba umieć film analizować i syntetyzować, strukturalizować i dekomponować.

Wiele informacji znajdziesz w książkach, nieważne w których – tych dotyczących stricte montażu jest na polskim rynku tak mało, że trzeba po prostu czytać wszystkie, jak lecą.
Jeżeli jesteś gdzieś na początku swojej przygody z montażem, to moja rada – nie patrz na recenzje, czytaj wszystko.
Dzięki temu nabierzesz szerszej perspektywy, poznasz nie tylko różne punkty widzenia na montaż, ale różne sposoby pisania o tej sztuce. Jeżeli będziesz odwiedzał ten blog, to może i czasem coś będzie mi się chciało zrecenzować – raczej to, co według mnie warto przeczytać niż to, czego nie warto. Ale Ty powinieneś ocenić to samemu.

A która szkoła jest najlepsza? Jeżeli zastanawiasz się nad takim pytaniem, to przede wszystkim dowiedz się, kto uczy tam montażu – jaki ma dorobek, czy jest aktywnym zawodowo montażystą. Porozmawiaj ze studentami i dowiedz się, jaka jest relacja między praktyką a teorią. Montaż to bowiem przede wszystkim praktyczny zawód i najwięcej się nauczysz, kiedy pracujesz na żywym materiale i możesz swoje poczynania konsultować, omawiać, oglądać reakcje widzów.

Niestety brak już rzemieślniczego kształcenia w montażowni, kiedy to będąc asystentem montażysty uczyło się tej sztuki “na żywo” [czy też może bardziej by pasowało powiedzieć dziś “on-line”].
Dziś asystent nie uczestniczy w montażu, zajmuje się głównie przygotowaniem materiału do pracy. Najlepiej byłoby uczyć się od mistrzów, patrząc im na ręce i słuchając o czym mówią, jakie mają wyzwania do pokonania…

Zapraszam Cię też na mojego bloga, bo będę tu pisał o czymś, co na potrzeby tego artykułu nazwałem “myśleniem montażowym” – może zaproponujesz jakąś lepszą nazwę?

P.S. Jeżeli zaś chodzi o tutoriale, to pytaj wujka google. Myślę, że ja też coś przygotuję – ale to zupełnie inny dział. W momencie pojawienia się tego tekstu takiego działu jeszcze nie ma 🙂

I poproszę o Twój komentarz.

 

1 Comment

  1. Olivia
    19 maja 2014

    Pięknie powiedziane na temat sztuki montażu…
    Pozdrawiam
    Początkująca

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CAPTCHA Image

Reload Image