Analiza układki montażowej – część 2

W drugiej części opracowania dotyczącego analizy własnej układki montażowej czas zająć się kwestią przebiegu emocji u widza. Kino to nie jest bowiem żadna tam sztuka opowiadania…
Kino to sztuka uczuć i emocji.

Kino to sztuka tworzenia i odczuwania wartości bohaterów.

Kino to widz, który wychodzi z seansu rozemocjonowany.

Dlatego właśnie drugim etapem analizy układki montażowej powinna być odpowiedź na podstawowe pytanie: „Co odczuwa widz w tym momencie filmu?” – zadawane minuta po minucie.

Odczucia widza są wypadkową wielu elementów, które w całość składa montażysta: gra aktorska, dialogi, praca kamery, światło, kadrowanie, tempo i rytm montażu czy wybrany układ następujących po sobie scen (często montażysta zyskuje jeszcze możliwość kształtowania warstwy muzycznej filmu). Montażysta ma realny wpływ przede wszystkim na tempo i rytm montażu, a także na kolejność ujęć i scen. Możliwości kreacyjne w przypadku pozostałych elementów zależą od bogactwa wariantów zrealizowanych na planie filmowym. To naprawdę świetna sytuacja, kiedy posiadamy duble różniące się grą aktorską czy sposobem pracy kamery.

Jakie pytania należy sobie zadawać podczas oglądania układki pod kątem wrażeń, których widz będzie miał okazję doznać? Zakładamy sobie oczywiście sytuację pewnego zmęczenia materiału, czyli brak świeżego spojrzenia montażysty. Posłużmy się tym samym przykładem, który podałem w pierwszej części artykułu:

Układ scen po pierwszej zmianie montażowej, gdzie scena 2 wyleciała na koniec ze względu na motywację bohatera:
scena 1 – bohater w restauracji staje w obronie pięknej, nieznajomej dziewczyny, dostaje po twarzy, oprawca ucieka, bohater poznaje się z dziewczyną

scena 3 – bohater telefonuje do dziewczyny z restauracji, umawiają się na spotkanie

scena 4 – spotkanie w restauracji na kolacji

scena 2 – bohater ćwiczy na siłowni

 

Zawodowa analiza odczuć widza u montażysty, który już nie bardzo wie, czy to, co zrobił, ma jakiś większy sens:

Scena 1: Dałem na początku dłuższe ujęcia restauracji, jakieś ujęcie rybek w akwarium, widz czuje, że jest w spokojnym, klimatycznym miejscu. Przerywam błogi spokój widza nagłym uderzeniem i otwarcie drzwi – znajdujemy się w kuchni, gdzie już nie jest tak spokojnie, kontrolowany chaos, hałas i krzątanina. Cięcia jeszcze nie przyspieszają, ale gra aktorska powoduje u widza poczucie wzrastania prędkości i akcji.

Wpada kelner i oświadcza, że na sali się biją. Przenosimy się „szybkim cięciem” na salę jadalną, tutaj dodaję dynamiki sytuacji poprzez częstsze cięcia i wybór fragmentów ujęć, gdzie kamera pracowała z ręki. Bijatyka dobiega końca. Widz odczuwa niepewność sytuacji, ponieważ dzieje się dużo i szybko, ale rośnie u niego potrzeba zrozumienia, kto się bije i o co?

Akcję spowalniam przeskakując na portret dziewczyny, która się bacznie temu przygląda. Trzymamy ujęcie długo na niej, resztę akcji wykańczając w dźwięku, Dzięki temu, że zrezygnowałem z ujęć innych osób w restauracji, które obserwowały sytuację, daję widzowi jasny komunikat wskazujący powód bójki, a także pozwalam dokładnie przyjrzeć się głównej bohaterce. 

Widz stwierdza pewnie: „No tak wiedziałem, to przecież oczywiste, że dwóch facetów w restauracji bije się o kobietę”. 

Jeden z mężczyzn ucieka, pomijam ujęcia, na których mógłby być dla widza rozpoznawalny. Stwierdziliśmy z reżyserem, że pozostawimy tu u widza poczucie niedosytu, by w następnych scenach dokładniej przyglądał się relacji bohaterki z mężczyznami, chcąc wykazać się inteligencją i rozpoznać go po zachowaniu i ich wzajemnych relacjach.

Drugi mężczyzna zapoznaje się z dziewczyną.

Scena 2: … Itd.

Tego rodzaju analiza to odpowiadanie sobie na pytania typu: co widz czuje, kiedy widzi taką pracę kamery? co widz czuje, kiedy użyliśmy tylko dubli w planie bliskim? co widz czuje, gdy użyliśmy ujęć w planie bliskim z trzęsącą się kamerą? jakie odczucia pozostawiła u widza poprzednia scena? w jakim stanie emocjonalnym wchodzi w oglądanie tej sceny? Itp. Itd.

Pogrubione fragmenty w opisie sceny 1 to próby ‘wizualizowania’ sobie odczuć widza, które są później weryfikowane na projekcjach próbnych.

 

Za niedługo kolejny etap analizy – czyli przebieg opowiadania.

Tymczasem wpisujcie w komentarzach, jeżeli macie coś do dodania, uzupełnienia lub jeśli tylko macie jakieś uwagi.

3 Comments

  1. JJ
    16 marca 2014

    Bardzo fajny Blog o montażu! Podoba mi się pomysł pisania o aspektach tej pracy i życia montażysty, sam pewnie kiedyś wezmę się za podobny projekt, póki co czekam na kolejne publikacje!

    Odpowiedz
    1. Paweł Makowski
      17 marca 2014

      Dzięki. To może zanim zorganizujesz swój blog, to zapraszam Cię do współpracy przy kawie. Zapraszam do kontaktu przez maila lub http://www.facebook.com/omontazuprzykawie

      Odpowiedz
  2. Jola
    27 kwietnia 2017

    Cieszę się, że odkryłam Twój blog. Dokładnie tego szukałam, jasno, przejrzyście i konkretnie. Dzięki 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CAPTCHA Image

Reload Image